poniedziałek, 14 lipca 2014

Lucas

3 czerwca na świat przyszedł mały Lucas, cudowny chłopczyk któremu rodzice postanowili zrobić prezent z okazji narodzin i zamówili sesję noworodkową.

Spotkaliśmy się jak Lucas miał 11 dni.

Kiedy przyjechałam do Consueli i Sama w maju, na sesję ciążową, padał deszcz. Kiedy przyjechałam na sesję noworodkową oberwała się chmura a jej zawartość wylądowała właśnie nie mnie. Ale jeśli deszcz wróży takie udane sesje, to czemu nie.

TU znajdziecie zdjęcia z sesji ciążowej Consueli i Sama.

Dziś noworodkowo:

*  *  *

On June 3rd little Lucas came to this world - a wonderful little boy who's parents decided to make a gift to celebrate his birth and make a newborn photo session.

We met with Lucas when he had 11 days.

When I came to Consuela and Sam in May, at the
pregnancy session it was raining. When I arrived for the newborn session the rain poured down on me and I thought  - great! . 
If the rain however spells such successful sessions, why not.

HERE you will find
pregnancy photo session of Consuela and Sam.

Today neonatal:































i dwa bonusowe porównania:





Dziękuję, za to że mogłam Was poznać! 


Czapeczki, komplecik ze spodenkami oraz koszyk zakupione w KayCrochet

piątek, 11 lipca 2014

Dawid dusza artysty

Dawid, dusza artysty. Śpiewa, tańczy i umie niesamowicie opowiadać o świecie w którym żyje na co dzień. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze się spotkamy.

Do posłuchania:



Miejsce sesji:  



























poniedziałek, 7 lipca 2014

Marta, Przemek, Filip i Pola oraz Mały Ben

Marta, śliczna mama.
Przemek, przystojny tata.
Filip, uroczy synek z loczkami i iskierkami w oczach.
Pola, słodka córeczka z własnym zdaniem.
Ben, szczekający przyjaciel rodziny.

Niedzielne przedpołudnie. Słońce, które poganiało. Dzieci, które marzyły o ochłodzie i powrocie do domu... Zwariowana sesja rodzinna, która była wygraną w konkursie z okazji 555 "lajka" na fejsie.

Zapraszam... wyjątkowo bo poniedziałkowo.... Poniedziałek to trudny początek tygodnia, dużo do zrobienia a tak trudno się wstaje po szaleństwach weekendowych. U mnie weekend jak zawsze minął pod hasłem "dużo fotografowania" czyli minął mi szybko i w rewelacyjnym towarzystwie. A Wam?










 



 


 













Dziękuję za wspólną zabawę i do zobaczenia!