Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ola i Robert

Najnowsze posty

Dzień Mamy

Dzień Mamy to wyjątkowy dzień dla mnie. 12 lat temu zostałam mamą po raz pierwszy i nikt mi tego uczucia nie zabierze... tej dumy, radości, wzruszeń, łez, rozczulenia... ale też braku sił, cierpliwości, liczenia do stu i jeszcze do stu, nieprzespanych nocy, wypitych litrów melisy... Oddałabym za nich życie... choć czasem jest bardzo trudno... choć czasem płaczę po kątach... I myślę, że nie ja jedna...

Mój pomysł zorganizowania fotograficznego Dnia Matki dla kobiet które na co dzień zmagają się z samodzielnym macierzyństwem zaowocował 15 sesjami... mini sesjami... mini mini... mam nadzieję, że zdjęcia przyniosły Mamom dużo radości, wzruszeń i kiedy na nie spojrzą zapomną o trudach dnia codziennego.

Drogie Mamy, warto zapisywać na zdjęciach czas z naszymi dziećmi... nim się obejrzymy wyruszą na podbój Świata... dla nich to też ważny ładunek emocjonalny i powrót do wspomnień za pomocą fotografii.

Moje dzielne samodzielne mamy:


















Asia

Na dzień dobry usłyszałam "nienawidzę się na zdjęciach".... "gdyby nie to, że przyjaciele od których dostałam  dopytują się, kiedy zobaczą efekty, pewnie nigdy bym się nie umówiła"....
i "nigdy sama nie kupiłabym sobie takiej sesji"

O i z takim komunikatem zacząć zdjęcia... gdzie moim celem jest pokazanie jak najpiękniej.

I milion myśli, czy dam radę z tak wysoko postawioną poprzeczką...

I ta na końcu ta jedna najważniejsza myśl... dam radę, zrobię wszystko by było najpiękniej... potrafię, wiem że potrafię, kto jak nie ja...

...

...

A wyszło tak...











Sylwia i Łukasz

Spotkaliśmy się w ich warszawskim mieszkaniu. Oboje pełni obaw, czy z tych zdjęć to w ogóle coś wyjdzie. Sesję dostali w prezencie od przyjaciół. We wrześniu biorą ślub, chcą zrobić sesję taką dla siebie, na pamiątkę tego czasu przed ślubem.

Sylwia troszkę spięta, Łukasz próbujący zbagatelizować osobę trzecią z wielkim czarnym okiem, obserwującą ich z boku. I ja, próbująca im wmówić, że mnie nie ma i żeby po prostu okazywali sobie dużo miłości... żebyśmy tę miłość mogli zamknąć w kadrach. Podpowiadałam co będzie dobrze wyglądało na zdjęciach, po czym usuwałam się w cień stając najdalej jak się da, by zostawić im przestrzeń dla nich samych....

A kiedy po miesiącu zdjęcia dotarły do Sylwii otrzymałam wiadomość:

"Oooo boooze... Jakie pieeeeekne!!! Booooskie zdjecia!!! Jestes genialna!

Jezuuu dziekujemy!!!! No sa poprostu przepiekne!

Ja widzialam zdjęcia od mojej druhny .... i myslalam ze sie juz nie da się ładniej
A ta sesja bije wszystko

A byłam taka spięta

Zrobiłaś coś niemożliwego, p…