piątek, 19 grudnia 2014

Magda i Marcel

Magda i Marcel czyli wspomnienie jesieni.

To były ostatnie dni października. Umówiłyśmy się w jednym z warszawskich parków. Oczywiście jadąc z Milanówka zapomniałam, że o ile jadę autostradą to jadę sprawnie, o tyle jak z niej zjeżdżam to wjeżdżam w  jeden wielki korek. No więc dojechałam spóźniona... Na szczęście Magda mieszkając w Warszawie też o korkach zapomniała i spóźniła się jeszcze bardziej :)

Spacerowaliśmy po parku z walizką na kółkach, zgarniając przy tym masę liści ze ścieżek, ze skrzynką pełną jabłek, misiem do robienia baniek mydlanych, dinozaurem oraz kilkoma patykami zebranymi przez Marcela.

Było pięknie choć już bardzo zimno i nie udało nam się zrobić zdjęć Marcelowi bez czapki nie mówiąc o zdjęciach bez ciepłych ubrań. Za to w nagrodę otrzymaliśmy świetne słoneczko dające niezwykłe światło, spotkaliśmy wiewiórki i znaleźliśmy zakątek z prawdziwie urokliwym mostkiem.

Wspomnienie słonecznej jesieni..

































piątek, 12 grudnia 2014

Edyta i Martyna

Jedna siostra drugiej siostrze na prezent urodzinowy sprezentowała sesję zdjęciową. Tak naprawdę prezent był także dla tej pierwszej siostry, bo jakby nie było na zdjęciach są wspólnie.

To była lodowata październikowa sobota. Najzimniejsza sobota października. Ale plan jest planem, mój grafik napięty do ostatniego dnia, nie było na kiedy przełożyć sesji tak, by było jeszcze jesiennie i kolorowo.

Park w podwarszawskiej Podkowie Leśnej i dwie dziewczyny zmieniające swetry przy temperaturze bliskiej zera. Mieliśmy kibica, a nawet dwóch, pewnego pana z psem, który z uciechą obserwował zmarznięte dziewczyny rzucające liście :)

Nagrodą nr jeden za takie poświęcenie była cieplutka kawa i przepyszna beza w Cafe Weranda
wyjątkowe, ciepłe i cudowne miejsce na kawę ale i na obiad.

Zapraszam do Podkowy Leśnej na spacer i na kawę z Edytą i Martyną.


























 











piątek, 5 grudnia 2014

Julia

Piękna Julia.
Jakoś tak się dzieje, że przed moim obiektywem goszczą same piękne kobiety.

Pierwsze spotkanie... to była sesja rodzinna w grudniu ubiegłego roku link
Po drugiej naszej sesji powstał  film
Trzecia sesja to sesja czteropokoleniowa, która jeszcze nie została publikowana.

Zdążyłyśmy się już całkiem dobrze poznać a nasza znajomość stale się rozwija i zmienia.

Dziś pokażę Wam Julię nie jako mamę, nie jako żonę. Dziś pokażę Wam sesję Julii - kobiety.

Sesję kobiecą Julia dostała od męża w prezencie. Panowie, może to jest pomysł na prezent dla Waszych żon, dziewczyn i przyjaciółek - z okazji i bez okazji ;)

Kobieta o wielu twarzach :)














Jak wyglądać kobieco na stoku :)?







Od razu ogród wygląda piękniej :)







makijaż do sesji wykonała ekaterina