Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020

Renata

Początek roku to czas na przemyślenia... czy idę w dobrym kierunku...
Wiem jedno, kiedyś zaczęłam fotografować kobiety z miłości do piękna, z potrzeby pokazywania, że to piękno czasami ukryte głęboko, schowane pod codziennością i obowiązkami, jest w was...w nas...  Wiem jedno, kobiety będę fotografowała zawsze... dopóki będę mogła utrzymać aparat w ręku :)

Kobiety mają w sobie niezwykłą wdzięczność...
Czasem łza spływa po policzku kiedy słyszę Wasze historie...
Czasem otwieracie się dopiero kiedy słyszycie moją..
Łatwiej jest mówić o swojej historii kiedy po drugiej stronie nie stoi ktoś kto ma idealne życie... a ktoś kto ma za sobą nie jedno a codziennie zmaga się z podobnymi do Waszych problemami...

Kiedyś na sesji usłyszałam... "naprawdę? a ja myślałam, że masz idealne życie, z mężem, dziećmi i psem"... i od razu puściły lody ...
Nie jest idealne, ale jest moje... jest moją historią...

Wiem, że daję Wam nie tylko zdjęcia, daję Wam moc... moc do działania, do zmian w życi…

Alicja

Alicja

Kiedy otwieram drzwi i widzę po raz pierwszy osobę, którą będę fotografowała zastanawiam się zawsze jak będzie, czy dam radę, czy sprostam wymaganiom, czy uda mi się wydobyć to COŚ.

Alicja, przyjechała do mnie bo widziała moje zdjęcia u znajomych.
Mąż, wizyta na budowie, 100km w jedną stronę i słowa "u nas nie ma takiego fotografa"...

I zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć...
I nawiązała się niezwykła nić porozumienia...

A na koniec usłyszałam "nawet jeśli nic nie wyjdzie z tych zdjęć, to i tak było to fantastyczne doświadczenie".... bo wiecie, ja jak wpadam w wir fotografowania to prawię Wam milion komplementów... bo zachwyca mnie ułożenie ręki... spojrzenie... delikatność... tyle małych elementów mnie zachwyca, które tworzą niezwykłą całość.
Czasami słyszę "jaaaasne, mówisz to każdej kobiecie której robisz zdjęcia".... no mówię... ale nie jest to udawane zachwycanie, ja naprawdę tak myślę... skoro myślę to mówię :)















Makijaż: Kamila Giemza

Mini sesje kobiece

W ubiegłym roku z okazji Dnia Kobiet zorganizowałam minie sesje.
Piękny makijaż, prosecco i dobry nastrój... lekki maraton. W sumie 13 sesji w 3 dni.
A że podczas moich sesji to nie pozowanie a wspólna praca... i muszę się nie lada nagadać, byście poczuły się swobodnie i pewnie przed obiektywem... to było to nieźle wykańczające... ale dające tyle fantastycznych spotkań, tyle fantastycznych doświadczeń... poznałam tyle cudownych kobiety ze wspaniałymi historiami.

I nie zawsze da się zrobić to co podczas pełnowymiarowej sesji bo czas jest mocno okrojony... ale mamy godzinkę. Godzinkę na pogadanie, na zrobienie zdjęć i na świętowanie Dnia Kobiet.

I ciekawa jestem czy w tym roku byłybyście zainteresowane udziałem w takiej sesji.

A to zeszły rok... taki skrócik wielki.











makijaże: Kamila Giemza