Przejdź do głównej zawartości

Wiosna, dwoje dzieci i pies

Dawno nie uaktualniałam wpisów na blogu, sukcesywnie będę to robiła. To czym chciałabym zacząć, to całkiem prywatną sesją moich dzieciaków. To było wczoraj... po śnieżnej Wielkanocy wtorek przyniósł ciepło, słońce i pomysł na spacer... dzień wolny od szkoły...
Dzień wcześniej moja córka robiła porządek u siebie w biurku i znalazła zdjęcia z wakacji sprzed 3 lat... i powiedziała, że takie zdjęcia to fajna pamiątka i szkoda, że teraz robimy je rzadko...

Dlatego zachęcam Was, róbcie sobie zdjęcia. Sami, lub zaproście do siebie fotografa, który zrobi Wam zdjęcia... To jedyna pamiątka, która zostanie zawsze ... i przywoła wspomnienia...

I wywołujcie zdjęcia na papier, bo takie zdjęcia szybciej wpadną nam w ręce niż te zamknięte na dyskach pamięci...

Zapraszam - nasza wiosna 2018.








































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Iza

A kiedy na sesję noworodkową jest już za późno.... kiedy maluszek nie jest już noworodkiem i ma więcej niż 14 dni, powstaje pomysł na sesję rodzinną w domowym klimacie... a moim zadaniem jest uwiecznić miłość... spojrzenia... naturalność....

Bo warto emocje zamykać w kadrach by za kilka lat móc odkryć je na nowo oglądając albumy...













Ula

Ula....
Do dziś pamiętam nasze spotkanie choć od niego minęło już kilka miesięcy. Ula pojawiła się u mnie, będąc na życiowym zakręcie. Te zakręty nasze ciągle gdzieś są koło nas... Każdy je przechodzi, raz lepiej raz gorzej. Wierzę, że takie sesje zdjęciowe często pomagają odbudować wiarę w poczucie własnej wartości.
Ula... piękna i wyjątkowa.


Ula w moim obiektywie:





































Makijaż: Emilka

Kasia i Kamil cz.III

A po ślubie było przyjęcie...






i nasze trzecie spotkanie.... w bardzo upalny wakacyjny dzień:










 Za chwilę pierwsza rocznica ślubu... Kasiu i Kamilu, niech każdy dzień będzie przepełniony szczęściem!!!